Szukaj
   

O regionie

"Ks. Karol Wojtyła mieszkał w naszym domu"

2009-04-06

Szczyci się tym rodzina Piechów ze Stodół. Grzegorz miał wtedy 8 a Konrad 6 lat, gdy w 1948 roku po raz pierwszy ks. Karol Wojtyła przyjechał podczas wakacji odwiedzić swoją ciocię Stefanię i na dwa tygodnie zatrzymał się w ich domu.

W następnych latach zdarzyło się to jeszcze kilka razy. Stodoły to nieduża wieś położona między Rudami a zalewem Elektrowni Rybnik. Po wyborze Kardynała Wojtyły na Stolicę Piotrową, miejscowość ta szybko stała się słynna w kraju i za granicą.

 

 

Kiedy Karol Wojtyła miał 21 lat w 1941 roku zmarł jego ojciec, porucznik Wojska Polskiego, wówczas seminarzysta został zupełną sierotą. Jedyną, najbliższą osobą z rodziny była ciocia Stefania Wojtyła. To ona wspierała go, jak tylko mogła. Ponieważ  była nauczycielką, po wojnie władze oświatowe skierowały ją do pracy w  Szkole Podstawowej w Stodołach. Tam zamieszkała w małym pokoiku na poddaszu. Gdy  ks. Karol Wojtyła odwiedził ciocię po raz pierwszy w 1948 r. zaprzyjaźniona z nią wówczas Anna Piecha przyjęła kapłana do swego domu i użyczyła mu na dwa tygodnie pokój gościnny. Jej mąż zginął pod Stalingradem. Pozostali z nią dwaj synowie wówczas 8 letni Grzegorz oraz 6 letni Konrad.

 

 

Dziś pamiętają jeszcze wiele szczegółów z odwiedzin tak zacnego gościa. „Gdy mama wprowadziła ks. Wojtyłę do pokoju, swój wzrok skierował najpierw na wierną kopię obrazu Matki Boskiej z bazyliki w Kalwarii Zebrzydowskiej i wyraził zdziwienie pytając skąd się tu znalazł, skoro przed wojną Stodoły należały do III Rzeszy a ok. 300 m od domu Piechów przebiegała granica polsko-niemiecka. Ta kopia obrazu przedstawiała dla ks. Wojtyły ogromną wartość” – wspomina Konrad Piecha.

 

Po śmierci matki, ojciec 9 letniego Karola pojechał z nim do Kalwarii Zebrzydowskiej, ukląkł przed ołtarzem i wskazał na obraz i powiedział mu „Nie martw się. Teraz Ona będzie Twoją matką”. Jak opowiadają Grzegorz i Konrad Piechowie, był to wspaniały, skromny i dobry człowiek i niezwykły kapłan. W jego obecności czuli się bardzo dobrze.

 

Rozmawiał z nimi, bawił się a czasem i grał szmacianą piłką. Prawie codziennie po śniadaniu zakładał plecak i udawał się w dalekie wędrówki. Często jak opowiadał, przez lasy rudzkie docierał do kościołów i różnych kapliczek przydrożnych. Kiedyś nawet pochwalił się, iż na dworcu kolejowym w Rybniku wsiadł do pociągu i odwiedził Racibórz.

 

Gdy wieczorem wracał zmęczony, obmywał się wodą czerpaną ze studni, której ręczna pompa do dziś działa w przedsionku historycznego domu. Niektórzy turyści zabierają trochę wody na pamiątkę, wierząc w jej cudowne właściwości. Ale jak twierdzi Grzegorz Piecha, woda ta nie nadaje się już do bezpośredniego spożycia. 

 

„Zawsze po kolacji ks. Karol Wojtyła w swoim pokoju kładł się krzyżem na podłodze i długo się modlił.  My z bratem dyskretnie zaglądaliśmy do izby przez dziurkę od klucza” – wspomina Konrad Piecha. „Pamiętam jego kolejny pobyt w Stodołach. Wówczas kilka dni padał silny deszcz. Wystąpiła z brzegów przepływająca niedaleko domu rzeczka Ruda, zalała okoliczne pola i  podwórko. Wówczas ks. Wojtyła akurat opuszczał już nasz dom. Spojrzał na rozlewisko wody,  w skupieniu pomodlił się i pobłogosławił pola.

 

Na drugi dzień, deszcz przestał padać, wyszło słońce  a woda zaczęła raptownie opadać. To zatopione zboże potem wydało wyjątkowe plony. Grzegorz Piecha po rozpoczęciu procesu beatyfikacyjnego Jana Pawła II pojechał do kurii krakowskiej i przekazał te fakty postulatorowi ks. Oderowi, jako naoczny świadek tego wydarzenia. Ciąg dalszy reportażu jutro.

 

/K.N./  Zdjęcia: Krystian Niewrzoł


Szukaj podobnych artykułów:
RELIGIA
reklama
Wczytywanie...Dodaj komentarz >>

Inne artykuły w serwisie O regionie

Od Sarmatów do Potopu, czyli raciborski zamek w literaturze

2012-02-02

- Zamek raciborski zbudowany być miał przez Bolesława I Chrobrego w 1000 roku po Chrystusie – pisał w 1889 roku Władysław Zieliński.

 
Złote Gody świętowało 10 par

2012-01-19

W raciborskim Pałacu Ślubów odbyła się uroczystość wręczenia odznaczeń za długoletnie pożycie małżeńskie. Złote Gody obchodziło tam 10 par. Zdjęcia - Złote Gody w Urzędzie Stanu Cywilnego w Raciborzu.

 
Racibórz w zimowej aurze

2012-01-19

Od kilku dni śnieg ciągle pada. Powoli, w niewielkich ilościach, ale cały czas go przybywa. Najbardziej z jego obecności z pewnością cieszą się dzieci. Zobacz zdjęcia - Racibórz w zimowej aurze. 

 
Jak wygląda Wigilia w domu Państwa Biskup?

2011-12-23

Święta to dla wszystkich z nas czas refleksji, zatrzymania się w codziennej gonitwie. Na co dzień zapracowana dyrektor MDK Elżbieta Biskup opowiedziała o tradycjach świątecznych w jej domu.

 
Mija 30 lat od wprowadzenia stanu wojennego

2011-12-13

W pierwszych godzinach stanu wojennego aresztowano wielu działaczy NSZZ "Solidarność". W Raciborzu, podobnie jak w całym kraju wybuchały protesty i strajki, internowano kilkunastu członków "Solidarności" w Rafako.

 
Ostatnio komentowane artykuły
Polecane artykuły na forum
reklama
reklama
Promowane firmy

Na skróty

> o wydawnictwie - reklama w mediach - praca - kontakt <
Copyright © 2001 - 2012 Raciborskie Media  Raciborskie Media