Szukaj

Religia

Caritas znaczy Miłość

2004-10-15

Dosłownie rzecz biorąc miłość bratnią, wspierającą, podnoszącą, akceptującą. Takie dopowiedzienie jest konieczne, bo słowo "miłość" jest słowem wieloznacznym. Z drugiej strony słowo "Caritas" kojarzy się z kościelną organizacją, która jest konieczna, aby wspomniana bratnia pomoc mogła przyjąć realne ramy.



Instytucja "Caritas" na poziomie międzynarodowym, krajowym i diecezjalnym ma swoją osobowość prawną. Jednak, aby tak wielka instytucja mogła być blisko konkretnych osób wymagających wsparcia potrzeba parafialnych oddziałów Caritas, bowiem tutaj, pod konkretnymi adresami mieszkają ludzie z konkretymi problemami. A tych nie brakuje. Wie o tym każdy, kto ma oczy otwarte i rozgląda się wokół siebie. Bynajmniej nie chodzi tylko o potrzeby materialne, choć te być może najłatwiej jest dostrzec. Dziś ubóstwo ma niejedno imię. Często będzie nim samotność, opuszczenie, brak drugiego człowieka. Stąd największą formą pomocy nie będzie majątek, który można rozdawać, lecz drugi człowiek, który gotów jest poświęcić część swojego czasu dla drugiego człowieka.

Ostatecznym motywem Caritas jest Ewangelia, a zwłaszcza słowa Jezusa: "byłem głodny, a daliście mi jeść, byłem spragniony, a daliście mi pić,... byłem chory a odwiedziliście mnie". Ostateczne sens posługi drugiemu człowiekowi wyjaśnia Jezus w słowach: "Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili" (por. Mt 25,34nn).

Ludzi, którzy do głębi przejmują się tymi słowami nie brakuje. Pozostaje jednak pytanie:

Jak skutecznie pomagać?Pytanie nie jest bezpodstawne. Często bywa tak, że ci, którzy są w rzeczywistej potrzebie pozostają gdzieś w ukryciu. Niechętnie mówią o swoich problemach. Bywa natomiast, że w sposób jawny, a czasami natarczywy proszą o pomoc ci, którzy czasami nadużywają dobrej woli drugiego człowieka. Życie napisało w tej dziedzinie niejeden scenariusz. Na pewno trzeba być rozważnym i roztropnym, aby pomagając nie zaszkodzić. Gorzej, gdy pod pretekstem dobroci pomagamy komuś trwać na przykłaad w alkoholowym ciągu.

Tak więc pytanie o to w jaki sposób pomagać nie doczekało się jednoznacznej odpowiedzi. Jedni twierdzą, że lepiej być sto razy oszukanym, niż jeden raz nie pomóc w rzeczywistej potrzebie, drudzy wyznają inną zasadę. W każdym bądź razie zawsze bezpieczniej jest przekazać konkretną rzecz niż pieniądz, z którego można zrobić różny użytek. Zawsze lepiej jest - mówiąc przysłowiowo - dać do ręki wędkę, niż rybę. Zawsze jest lepiej uczyć pracy, niż dać środki do przeżycia kolejnego dnia.

Wszystko to jednak oznacza, że potrzeba ludzi, którzy do kogoś pójdą, porozmawiają, zapytają, sprawdzą, pouczą... Dlatego w ramach naszego parafialnego Caritas poszukujemy ludzi chętnych do poświęcenia odrobiny swojego czasu. To jedna sprawa. Wielu jednak z nas, podejmując różne obowiązki, nie dysponuje czasem. W zamian za to może ktoś dysponować jakimiś rzeczami, które we własnym domu są zbędne, a które mogą okazać się wielką pomocą dla kogoś innego. Ktoś inny wreszcie może zauważyć w swoim otoczeniu osobę chorą, samotną, zapomnianą...

W jaki sposób pracuje Caritas przy parafii NSPJ w Raciborzu? Rzecz pierwsza, to zbieranie informacji. Są one niezbędne, aby pośredniczyć pomiędzy ofiarodawcami, a tymi, którzy są w potrzebie. Dlatego też w każdy wtorek, od godz. 1700 do 1900, w Domu Katechetycznym jest dyżur parafialnego Caritas. Można tam zgłaszać wszystkie sprawy: chęć i możliwość pomocy, adresy osób znajdujących się w potrzebie, także inne pomysły związane z pracą Caritas. Pod wieżą kościoła umieszczona jest skrzynka, do której można wrzucić karteczki z takimi informacjami. To jest propozycja dla tych, którym czas nie pozwala na osobisty kontakt, bądź krępuje ich takie spotkanie. Można też kontaktować się telefonicznie z osobami pełniącymi dyżur.

Pierwszym wspólnym dziełem parafialnego Caritasu był festyn współorganizowany w ramach Dni Ks. Pieczki. Pewnie najsłabszym momentem była pogoda, ale... Dzięki niej mogliśmy się zgromadzić na stadionie w dwie kolejne niedziele. Raz jeszcze dziękujemy wszystkim, dzięki którym ten festyn mógł się odbyć.

Caritas przy parafii NSPJ nie jest czymś nowym. O działalności przed kilku laty świadczy kronika. Rozpoczyna się ona słowami: "We wrześniu 1993 r. powstała przy parafii NSPJ grupa "Caritas". Znajdziemy tam zdjęcia ze spotkań, festynu, a także szczegółowe relacje z pracy z dziećmi w ramach świetlicy.

Osobom, które dziś zechciały włączyć się w dzieło "Caritas" życzymy zatem, aby mogły dopisać do kroniki dalsze dobre informacje. Niech za tymi słowami kryje się radość ludzi potrzebujących, która zawsze jest trudna do opisania. /ks.Adam Rogalski- administrator parafii pw. NSPJ w Raciborzu/


Szukaj podobnych artykułów:
PARAFIEPARAFIA NSPJ
reklama
Wczytywanie...Dodaj komentarz >>
reklama

Inne artykuły w serwisie Religia

Biskup Gerard Kusz przechodzi na emeryturę

2014-11-20

Gerard Kusz był w przeszłości również biskupem pomocniczym diecezji opolskiej.

Święto Dziękczynienia w Raciborzu

2014-11-18

W świątyni zielonoświątkowców Sue i Paul Johnson opowiedzą o tradycji jednego z najważniejszych amerykańskich świąt. Nie zabraknie tradycyjnego indyka.

Kiermasz i odwiedziny św. Marcina w parafii św. Mikołaja

2014-11-17

Rocznica poświęcenia kościoła parafii św. Mikołaja w Raciborzu.

List biskupa opolskiego na ćwierćwiecze działalności Caritas

2014-11-14

9 listopada minęło 25 lat od kiedy Caritas Diecezji Opolskiej rozpoczęła swoją działalność. Była pierwszą w Polsce, która została przywrócona Kościołowi po przemianach ustrojowych w 1989 r.

Odnowienie Misji Świętych na Starej Wsi

2014-11-14

Przed rokiem w parafii św. Mikołaja po jedenastu latach odbyły się tygodniowe Misje Święte.

> o wydawnictwie - reklama w mediach - praca - kontakt <
Copyright © 2001 - 2014 Raciborskie Media  Raciborskie Media