O regionie
Jadwiga Mokra - wspomnienie
2009-10-11
„Niech aniołowie zabiorą Cię do raju!”

W czwartek 10 września bieżącego roku kościół św. Mikołaja na Starej Wsi zapełnił się tłumem żałobników. Większość z nich to byli i obecni nauczyciele oraz pracownicy Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 1 w Raciborzu, absolwenci „Kasprowicza”, ich rodzice, osoby na różne sposoby związane z tą raciborską placówką edukacyjną. Przybyli, aby wraz z bliższą i dalszą rodziną Zmarłej pożegnać swoją Koleżankę, Wychowawczynię, Nauczycielkę - Jadwigę Mokrą. Mimo że Odeszła (7 września) po długiej i ciężkiej chorobie i wszyscy, którzy Ją znali byli jakoś przygotowani na tę możliwość, to jednak było to, jak zazwyczaj w takich sytuacjach, ogromne zaskoczenie. Każdy z obecnych na mszy żałobnej, koncelebrowanej m.in. przez dwóch wychowanków Zmarłej – ks. Janusza Fajfura i ks. Piotra Szwedę, i później na cmentarzu przy ul. Głubczyckiej podczas ceremonii pochówku, ma swoją osobistą narrację dotyczącą Osoby Jadwigi Mokrej. Sprowadzenie tych wszystkich narracji do wspólnego mianownika i zobiektywizowanie ich jest niemożliwe, niech więc wolno mi będzie przedstawić jakieś fragmenty własnej opowieści o mojej Nauczycielce, a później Koleżance.
Zetknąłem się z Jadwigą we wrześniu 1969 roku, kiedy rozpocząłem naukę w I Liceum Ogólnokształcącym im. Jana Kasprowicza. W dużej, znajdującej się na parterze budynku szkolnego, pracowni fizycznej, posiadającej potężne i imponujące zaplecze (obecnie, w efekcie remontu, przerobione na dwie osobne sale lekcyjne), w arkana tej trudnej i ciekawej nauki wprowadzała nas filigranowa, młoda nauczycielka, z czteroletnim wówczas stażem. W 1965 roku, bezpośrednio po ukończeniu studiów w zakresie matematyki i fizyki na Uniwersytecie Wrocławskim, została zatrudniona w raciborskiej „dziewiątce”, jak w tamtych latach nazywano Liceum przy ulicy Kasprowicza. Maturę natomiast zdała pięć lat wcześniej, w 1960 roku, …w „szóstce”, czyli w II Liceum Ogólnokształcącym im. Adama Mickiewicza. Licealną wychowawczynią Jadwigi była matematyczka Anna Szczęsna, która też przeniosła się do I LO. Mimo że dwa szczeble edukacji – podstawowy i średni – ukończyła Jadwiga w Raciborzu, na świat przyszła na ziemi wodzisławskiej, w Pszowie, 13 października 1942 roku, w domu Teodora i Marii Klonów. Do Raciborza przybyła wraz z rodzicami w roku 1950. Wychowanie w tradycyjnej, śląskiej, katolickiej rodzinie wyposażyło Ją w szlachetne przymioty, które przejawiały się w ciągu całego życia Jadwigi. Potrafiła wspaniale zharmonizować obowiązki rodzinne z pracą zawodową. W tym samym roku, w którym skończyła studia i rozpoczęła pracę w I LO, poślubiła Antoniego Mokrego, a wkrótce pojawiły się dzieci – córka Jolanta i syn Mariusz.
Pracę nauczycielską traktowała Jadwiga niezwykle sumiennie i odpowiedzialnie. Ukończyła w 1979 roku studia podyplomowe w Uniwersytecie Śląskim, uczestniczyła w licznych kursach, warsztatach dla nauczycieli, dbała o rozwój zawodowy. Miała opinię nauczycielki wymagającej, nawet surowej, jednak zawsze starała się rzetelnie i sprawiedliwie oceniać postępy w nauce swoich podopiecznych. Przygotowała wielu uczniów do udanych startów w olimpiadach i konkursach przedmiotowych. Była wychowawczynią w sumie siedmiu klas, w większości matematyczno-fizycznych, ale także biologiczno-chemicznej. Jako zapalona turystka chętnie wyjeżdżała z wychowankami na wycieczki.
Jadwiga była życzliwą koleżanką, dobrym duchem gromadki nauczycieli, tworzącej tzw. ciało pedagogiczne I LO.
Stroniła od polityki, ale po powstaniu NSZZ „Solidarność” w 1980 roku bez wahania włączyła się w działalność Związku. Na uwagę zasługuje zaangażowanie Jadwigi w integrację absolwentów „Kasprowicza”. Była jedną z tych osób, dzięki którym do skutku doszedł pierwszy, niezapomniany Zjazd Absolwentów w 1995 roku, zorganizowany z okazji 50-lecia I Liceum Ogólnokształcącego. Przyczyniła się również do powstania Stowarzyszenia Absolwentów i Przyjaciół I LO. Sprawy szkoły, której poświęciła tyle lat swojego życia, zawsze ją obchodziły, również po przejściu na emeryturę. Cieszyła się radościami społeczności I LO, a także bólem Ją napawały sytuacje trudne i rozliczne problemy placówki przy ulicy Kasprowicza.
Teraz Odeszła do Pana!
Po ludzku sadząc - zbyt wcześnie!


(fot I.Burek)
/Janusz Nowak/

Inne artykuły w serwisie O regionie

Wieczór Polski pamięci Bernarda Bogedaina
2010-03-21
W tym roku przypada 200 rocznica urodzin biskupa Bernarda Bogedaina. Zbigniew Ciszek, autor spotkań z cyklu "Wieczór Polski" postanowił przypomnieć jego postać i kolejne spotkanie poświęcił pamięci duchownego, który przysłużył się zachowaniu polskości na Śląsku.

Posąg Immaculaty w Raciborzu (cz. 1)
2010-03-19
Kolumny albo słupy maryjne, czyli monumenty, których głównym akcentem jest posąg Matki Boskiej, są niezwykle charakterystycznym elementem krajobrazu wielu miejscowości należących niegdyś do ogromnego państwa Habsburgów.

100. rocznica objęcia parafii św. Mikołaja przez ks. Ulitzkę
2010-03-15
Było to w Raciborzu wielkie wydarzenie. 15 marca 1910 roku tłumy witały na skrzyżowaniu dróg (gdzie obecnie mieści się rondo okularowe) ks. prał. Carla Ulitzkę, nowego proboszcza parafii św. Mikołaja. Sto lat po tym wydarzeniu rada parafialna postanowiła uhonorować postać duchownego pamiątkową tablicą.

200. rocznica urodzin Antona Magnusa Schoenawy
2010-03-15
15 marca mija 200 lat od momentu, gdy na świat przyszedł Anton M. Schoenawa. Człowiek, który w dzisieszej Kuźni Raciborskiej założył zakład, na podbudowie którego funkcjonuje obecnie Fabryka Obrabiarek "Rafamet".

Arboretum - spacer w bajkowej aurze
2010-01-16
Zima doskwiera kierowcom, większości kojarzy się z uciążliwymi warunkami. Jednak w lesie Obora każdy spacerujący może wypocząć na świeżym powietrzu, podziwiać drzewa i krzewy pięknie przyozdobione białym puchem. Zobacz fotogalerię
2010-02-03
Dokarmianie ptaków zimą













