Szukaj
       

Samorząd

Czy w Kuźni znikną nazwy niektórych ulic?

2010-02-02

Temat zmiany niektórych nazw ulic pojawia się w Kuźni Raciborskiej co pewien czas, zwłaszcza w trakcie spotkań mieszkańców z władzami. Czy propozycje niektórych osób zostaną urzeczywistnione?

Nadanie nowej nazwy tej, czy innej ulicy w zamian za "wymazanie z pamięci" dotychczasowego patrona od czasu do czasu nie daje spokoju niektórym kuźnianom. Inicjatywy te - choć niezwykle rzadkie - usłyszeć można przede wszystkim podczas zebrań mieszkańców z władzami, które organizowane są średnio raz na pół roku.

 

 

 


- Owszem, rada może podjąć stosowną uchwałę, tyle że - jeśli chodzi o mieszkańców - będzie ona bardzo kosztowna. Choćby z tego względu, że kolejnym krokiem będzie wymiana przez nich dowodów osobistych, praw jazdy, danych adresowych w służbie zdrowia, zakładach pracy, ZUS-ach czy Urzędach Skarbowych. To jest proces, który - ze względu na spore koszty - większość mieszkańców przyjmuje bardzo niechętnie - tłumaczy wiceburmistrz Bogusław Wojtanowicz.

 


Poza tym - jak podkreśla - i tak najpierw musiałyby być przeprowadzone rozmowy (względnie referendum) z pozostałymi mieszkańcami danych ulic, które miałyby przybrać nową nazwę. - Tu nie wystarczy kilka podpisów "za". W pierwszej kolejności musimy uświadomić mieszkańcom niebagatelne koszty, jakie niesie za sobą tego typu zmiana - dodaje. - Jestem przekonany, że w tym przypadku skóra nie będzie warta wyprawki - zaznacza wiceburmistrz.

 

 

 


Jeśli jednak w Kuźni miałoby dojść do tego typu "rewolucji", na co się - póki co - nie zanosi, kuźnianie musieliby pożegnać się m. in. z ulicą gen. Karola Świerczewskiego, Janka Krasickiego, Marcelego Nowotki, Małgorzaty Fornalskiej czy Pawła Findera. - To jest pół Osiedla i około trzech tysięcy mieszkańców. Nie wiem, czy komukolwiek by się to opłacało - mówi Wojtanowicz. - Wszystko jest historią i to do niej będzie należał decydujący głos. To nie jest tak, że wyjmie się starą tabliczkę i postawi nową - kończy zastępca burmistrza.


/BaK/

reklama
Wczytywanie...Dodaj komentarz >>

Inne artykuły w serwisie Samorząd

Nie ma chętnych, liceum nie będzie. Może za rok?

2010-08-31

Leonarda Malcharczyka zaskoczyła wiadomość, że z powodu braku chętnych liceum bilingualnego w tym roku nie będzie  - Czy dostatecznie promowano ten oddział by zapewnić wystarczający nabór? - pyta radny, który z determinacją walczy o kształcenie w j. niemieckim.

 
Palony styropian, palący problem

2010-08-30

Powiatowa komisja budżetu wzięła pod lupę odbiór i recykling odpadów niebezpiecznych dla środowiska. - Co robić ze styropianem? Ludzie nie wiedzą jak się go pozbyć, więc po prostu palą - twierdzi G. Utracki, który chciałby, by styropian był odbierany jak plastik i szkło.

 
Park zamkowy czeka wielka hekatomba

2010-08-25

O wycinkę drzew by odsłonić zamek apelował radny Mandrysz. Nie było wiadomo wtedy, które i ile drzew trzeba usunąć. Dziś W. Krzyżek poinformował o szczegółach: z parku wyciętych zostanie 208 drzew, z czego ponad 100 w pobliżu zamku.

 
Sonometr pomoże w walce z ulicznym hałasem?

2010-08-25

Wiesław Szczygielski domagał się od miasta zakupu urządzenia umożliwiającego policji karanie kierowców za zbyt głośne pojazdy. Bezskutecznie, gdyż podobno policja nie ma takich możliwości. Radny nie poddał się: - Jest takie urządzenie, nazywa się sonometr, a śląska drogówka używa go w walce z hałasem.

 
Nasza muszla jest niedroga, są w Polsce droższe

2010-08-25

- 192 tys.wydano na muszlę koncertową, to bardzo dużo pieniędzy - mówiła podczas sesji Krystyna Klimaszewska. Radną zainteresowało, czy ta suma to już całość inwestycji, czy jeszcze coś będzie realizowane. Prezydent Lenk jest zdania, że taniej się nie dało.

 
Ostatnio komentowane artykuły
Polecane artykuły na forum
reklama
reklama

Na skróty

> o wydawnictwie - reklama w mediach - praca - kontakt <
Copyright © 2001 - 2009 Raciborskie Media  Raciborskie Media