Publicystyka
Radny, który wie - felieton Marka Rapnickiego
2010-03-08
Przed miesiącem – przypomnę – zaproponowałem zestaw pięciu przymiotów, bez których radny nie może, choćby chciał, spełniać swoich obowiązków. A nie są to obowiązki błahe. Mało kto przykłada dziś wagę do tego, że radny gminny, czy powiatowy jest r e p r e z e n t a n t e m lokalnej zbiorowości w najważniejszym organie władzy samorządowej, tj. Radzie. Rada uchwala roczny budżet, w formie uchwał wyznacza kierunki rozwoju na podległym terenie, kontroluje zarząd, dzięki komisjom resortowym wpływa na wszystkie aspekty zbiorowego życia takie jak finanse, bezpieczeństwo, infrastruktura komunalna, opieka zdrowotna, mieszkalnictwo, oświata, kultura i sport. Mimo potencjalnie ogromnego pakietu obowiązków, w potocznej opinii radny, podobnie jak poseł, uchodzi za darmozjada i kunktatora, zaaferowanego załatwianiem wyłącznie spraw, na których mu osobiście zależy. Chlubne wyjątki nie znoszą owego pejoratywnego stosunku do – bądź co bądź – demokratycznie wybranych przedstawicieli.
Dlaczego tak się dzieje? W moim przekonaniu wynika to z ubezwłasnowolnienia statystycznego radnego, z uwagi na brak przynajmniej niektórych przymiotów, jakie przed miesiącem wymieniłem. Chodziło o: wiedzę, morale, odwagę, refleks i bezinteresowność. Radny, pozbawiony zdrowej bazy wspomnianych cech, ma zmniejszone poczucie własnej wartości i jako taki podatny jest na wpływy, a tych w życiu samorządowym nie brakuje.
Wiedza. To sfera zasadnicza, a jednocześnie nie do końca konkretna. Raz po raz odzywają się głosy: za dużo nauczycieli, za dużo prawników, za dużo lekarzy, etc. A ja się pytam wtedy: jaki nauczyciel? Jaki prawnik? Bo nie jest problemem wyuczony zawód, lecz osobiste kwalifikacje zawodowe takiego np. inżyniera budownictwa lądowego. Jeśli np. nauczyciel nie sprawdza się w radzie miejskiej lub powiatowej, to najpewniej nie dlatego, że reprezentuje resort oświaty, lecz dlatego, że on i w szkole nie jest orłem. Samorządom potrzeba fachowców z wielu dziedzin, których znajomość rzeczy uzupełniałaby się, tak by stosownie reagować na wszelkie sytuacje i problemy, które niesie ze sobą funkcjonowanie zbiorowości, zwanej gminą.
Lepiej znać się gruntownie na wąskiej nawet dziedzinie, niż wiedzieć wszystko „po łebkach”. Bo przecież radny jest (powinien być) swego rodzaju pierwszym ekspertem, do którego rada zwraca się na posiedzeniach komisji resortowych. By wszyscy nie musieli zajmować się wszystkim, by można było oprzeć swoją decyzję na wiedzy sąsiada-radnego. I nie mam tu na myśli niewolniczego kopiowania poglądów, lecz żywy i dynamiczny proces kształtowania własnych sądów pod wpływem wiedzy specjalistów. Podsumowując, idzie o to, by w radzie znalazł się d o b r y nauczyciel, d o b r y inżynier, d o b r y fachowiec w dziedzinie takiej lub innej. Po prostu marzy się prosty, a tak trudny do zrealizowania mechanizm s e l e k c j i p o z y t y w n e j przy doborze kandydatów na radnych. Ich obecność we władzach samorządowych jest niezbędna jak tlen. Tylko wtedy szefem komisji finansów będzie ekonomista, komisji kultury – animator; tylko wtedy funkcje nie będą przydzielane „z łapanki”, przypadkowo, bez elementarnej troski o adekwatne do zadań kwalifikacje zawodowe.
Więc jeszcze raz: jeśli twoja wiedza nie wykracza poza seriale i pierwsze strony witryn internetowych – nie chciej być radnym. Z szacunku dla małej ojczyzny!
Marek Rapnicki

Inne artykuły w serwisie Publicystyka

Promocja książki Alfreda Nowaka pt. "W służbie człowieka"
2012-01-31
W Przedszkolu im. Elżbiety Sojki w Lubomi odbyło się spotkanie promocyjne książki pt. "W służbie człowieka" autorstwa Alfreda Nowaka. Zdjęcia - promocja książki "W służbie człowieka".

Jak utopić 30 milionów?
2012-01-27
W budowę aquaparku na Ostrogu magistrat włoży nie swoje, bo pożyczone pieniądze. Czy nam – raciborzanom opłaci się ten interes? - pyta w swoim felietonie Tomasz Szota.

Prof. Jan Miodek o chajtaniu się - LXXXII
2012-01-22
- Ostatnio zostałam upomniana, że używany na Śląsku wyraz chajtać, czyli pobierać się, wychodzić za mąż, powinnam pisać przez "ch", a nie tak jak zwykłam, przez "h"- pisze Czytelniczka portalu raciborz.com.pl. Zobacz, co mówi Prof. Jan Miodek.

Protest "pieczątkowy" trwa - pacjenci mają problem
2012-01-11
Ustawa refundacyjna, która weszła w życie 1 stycznia, spowodowała ogromne zamieszanie. Pacjenci mają problem z wykupem recept, na których widnieje pieczątka "Refundacja leku do decyzji NFZ".

List do redakcji: Miasto znów oszczędza na dzieciach?
2012-01-10
- Władze znowu wprowadzają oszczędności bo przecież trzeba się wozić nową bryką, a dzieciaki niech się nudzą całe ferie przed komputerem - pisze Czytelniczka o tegorocznej miejskiej ofercie na ferie zimowe.
2012-01-31
Promocja książki Alfreda Nowaka























