Publicystyka
Korek na wulkanie, czyli problemy z komunikacją...
2012-02-10
Tylko czasem przychodzi do głowy myśl, że mieszkańcy i Racibórz to tak naprawdę dwie planety. Jedna, zamieszkana przez nas, stojących w korkach, niszczących własne samochody w kraterach jakby rodem z II wojny światowej. A druga planeta zamieszkana przez nielicznych szczęśliwców zaopatrzonych w różowe okulary, poprzez które nasz mały Racibórz to oaza spokoju i dobrobytu. Wszystko idzie w dobrym kierunku, problemy są „przejściowe” – jak za PRL-u. Kto tego nie rozumie, ten jest dziwakiem i oszołomem bez kultury. Tak, nasi włodarze nie widzą exodusu młodych, nie widzą bezrobocia i biedy. Nawet jeśli widzą – to niewiele robią. Z okien klimatyzowanych gabinetów świat zaiste pięknym się wydaje. Czasem tylko zdesperowana rzeczywistość wtargnie z hałasem do tego lukrowanego świata... Cóż to za absmak, brak kultury i ogłady tak wprost mówić, że jest źle – toż to czysta demagogia i zagranie pod publikę! Jest dobrze – zdają się mówić sternicy naszej raciborskiej dryfującej łajby. Tak – wam jest dobrze, wierzymy...
Obwodnica jest nam potrzebna. Do rangi banału urosło powiedzenie, że infrastruktura komunikacyjna jest krwioobiegiem gospodarki. Bez dobrych dróg nie ma co myśleć o rozwoju gospodarczym regionu. A mamy przecież co zaoferować: liczne, uzbrojone grunty doskonale nadające się pod inwestycje przemysłowe. Ale potencjalnych inwestorów należy czymś zachęcić. Tymczasem aż strach pomyśleć, co przyszłoby do głowy komuś, kto miałby do naszego grodu przyjechać w interesach samochodem… Pewnie wyrobiłby sobie nie najlepsze zdanie o włodarzach naszego miasta.
Zresztą, gwoli sprawiedliwości: i starosta i prezydent są raczej zgodni, że obwodnica nam nie zaszkodzi, ale jak zwykle pojawia się temat pieniędzy – w grę wchodzi kwota rzędu 100 mln złotych. Oczywiście, miasto i powiat takich pieniędzy nie mają (na aquapark za ponad 30 mln mamy). Więc jak zwykle słyszymy: nie da się, nie damy rady, to niemożliwe, nie stać nas na to: to ulubione słowa naszych włodarzy. Jak można, posiadając mandat iluś tam tysięcy mieszkańców powtarzać w nieskończoność litanię do własnej nieudolności? Impotencja nigdy nie przynosi chwały mężczyźnie, a obnosić się z nią to doprawdy perwersyjne curiosum.
Kolejną rzeczą są zwyczajne w Polsce przepychanki kompetencyjne: kto ma budować: miasto, powiat, województwo czy GDDKiA? Jak się podzielić budżetem? Jest to doskonała przykrywka dla własnej niemożności: chcieliśmy, powie prezydent i starosta – ale ci z Katowic i z Warszawy nie pozwolili. Jeszcze w lutym br. radny Fiołka podczas sesji rady powiatu krytycznie odniósł się do kompletnego braku działań miasta i powiatu, jeśli chodzi o poprawę komunikacji i stanu dróg w powiecie. Radny poruszał również sprawę budowy obwodnicy.
- Bez budowy nowych dróg nie będzie rozwoju społecznego i gospodarczego, nie przyciągniemy inwestorów, nastąpi stagnacja – powiedział Fiołka. Starosta Hajduk replikował - Nam się wydaje, że Racibórz jest zakorkowany i nie można jeździć. Wystarczy pojechać np. do Rybnika, by się przekonać, że gdzie indziej jest gorzej. Starosta dodał również sakramentalne: nie mamy na obwodnicę pieniędzy. Cóż, pieniądze trzeba zdobywać aktywnie, a nie czekać na mannę z sejmiku. Istnieje wiele przykładów na to, że środki na infrastrukturę można skutecznie zdobywać, np. ze źródeł unijnych. Trzeba jednak z pełną determinacją podjąć profesjonalne działania w tym temacie – bo samo się nie zrobi. Pokazywanie, że w Rybniku są większe korki to bałamucenie do potęgi. W Rybniku korki są spowodowane właśnie intensywną rozbudową infrastruktury komunikacyjnej. W Raciborzu korki są, mimo że obecnie na żadnym odcinku dróg w granicach miasta nie prowadzone są żadne prace. Pamiętajmy, że samochodów przybywa, a dróg mamy ciągle tyle samo. Nietrudno się domyśleć, że z każdym rokiem będzie gorzej. Dzisiejsze zaniedbania będą skutkowały coraz większym zapchaniem miasta. To nie jest teza wyssana z palca. W październiku w magistracie gościli przedstawiciele firmy Incon, przedstawiając prognozy dla stanu komunikacji samochodowej w mieście. Drogi, które już dziś w godzinach szczytu są najbardziej obciążone, czyli m. in. Odrostrada, rondo zamkowe, skrzyżowanie pod „Mechanikiem”, ul. Rybnicka, rondo pod Auchan - będą zapchane jeszcze bardziej. Symulacja - Siedzicie państwo na wulkanie - ostrzegł przedstawiciel Incomu.
Na koniec łyżka miodu, ale do innej beczki. Obwodnicę budują sobie Głubczyce. Znalazły się pieniądze na tę inwestycję. Już widać, że prace idą do przodu. Obwodnica Głubczyc ma być gotowa w 2013 roku. OGL rulez, panowie SRC!
Tomasz Szota

Inne artykuły w serwisie Publicystyka

Prof. Jan Miodek o zapominaniu - LXXXVI
2012-05-13
- Czy zapomina się czegoś z domu czy może w domu?- pyta Czytelniczka Portalu raciborz.com.pl. Zobacz, co mówi Prof. Jan Miodek.

Skandal przed sejmem z posłem Siedlaczkiem w tle
2012-05-12
Won stąd, won do PiS-u, bo pani kamerę rozbiję - krzyczał w piątek do dziennikarki zdenerwowany poseł Stefan Niesiołowski. - Daj spokój Stefan - nieśmiało próbował uspokoić go Henryk Siedlaczek [WIDEO]

"To, co tam zobaczyłem, zostanie we mnie do końca życia"
2012-05-04
O ekshumacjach z mogił zbiorowych w Miednoje z Komendantem Powiatowym Policji w Raciborzu, Pawłem Zającem rozmawia dr Janusz Nowak. Komendant uczestniczył w ekshumacjach jako student Wyższej Szkoły Policji.

Rozdarte serca - pytanie o własną tożsamość narodową
2012-04-25
Zarówno walki o Racibórz jak i okres po 31 marca 1945, których objawem były grabieże, rozbiórki i podpalenia doprowadziły do stanu, w którym uznano zniszczenia Raciborza na 60-80%.

Prof. Jan Miodek o "iść jak z płatka" - LXXXV
2012-04-22
- Mówimy, że komuś coś idzie jak z płatka, czyli łatwo, ale skąd się wzięła ta metafora? - pyta Czytelniczka Portalu raciborz.com.pl. Zobacz, co mówi Prof. Jan Miodek.
2012-01-31
Promocja książki Alfreda Nowaka






















